Międzynarodowy Dzień Kropki

dzien-kropki

Powiedz szczerze: sprawdziłaś w Googlu cóż to za Międzynarodowy Dzień Kropki zaznaczyłam we wrześniowym kalendarzu matkowania? 🙂 Jeśli nie, to już wyjaśniam.

The Dot

Był rok 2003, urodzony w Toronto pisarz i rysownik Peter H. Reynolds stworzył krótką, ilustrowaną opowiastkę o dziewczynce imieniem Vashti, która nie wierzyła, że potrafi malować i chciała poddać się zanim spróbowała. Historia stała się popularna i na jej podstawie powstała krótka kreskówka, którą możesz zobaczyć tutaj:

Świat pokochał „The Dot” prostą, mądrą opowieść o poszukiwaniu talentów i o tym jak ważne w tych poszukiwaniach bywa wsparcie otoczenia. Książkę przetłumaczono na wiele języków (włączając w to język Braill’a), a 15 września 2008 roku po raz pierwszy obchodzono Międzynarodowy Dzień Kropki.

Celebrujemy Międzynarodowy Dzień Kropki

W tym roku razem z H przyłączymy się do zabawy. Chociaż Dzień Kropki organizują głównie szkoły i przedszkola, nic nie stoi na przeszkodzie, by celebrować go w domu. My na pewno skorzystamy z dwóch propozycji ze strony Petera H Reynoldsa:

http://www.peterhreynolds.com/dot/dot_activities.html

Po pierwsze: stworzymy kropki, bez malowania kropek, ciekawa jestem jakie rozwiązanie znajdzie H. 🙂

Po drugie: użyjemy kropek i kresek do zapisania naszych imion. Napiszemy je przy pomocy alfabetu Morse’a i kolorowych pisaków. 🙂

Być może (jeśli angielska pogoda nam na to pozwoli) spędzimy przyszły weekend tropiąc kropki w naszej okolicy i fotografując je. Później zrobimy kolaż ze zdjęć. Pomysłów na „kropkowe” zabawy jest mnóstwo, wyobraźnia nie ma przecież granic. 🙂

Podziel się z nami!

Pracami, które wspólnie z H stworzymy na pewno pochwalę się na facebookowym profilu bloga. Ciebie też do tego zachęcam, pochwal się talentem Twojego dziecka i swoim. Z przyjemnością „zakropkuję” w tym dniu tablicę matkowania. 🙂

Dawno, dawno temu…

O co jednak w tym całym święcie chodzi? Bo przecież nie tylko o malowanie kropek. 🙂 Opowiem Ci historię sprzed prawie trzydziestu lat. Chodziłam wtedy do podstawówki, to była szkoła zupełnie różna od tej współczesnej. 🙂 Przyjaźniłam się wtedy z dziewczyną, której brakowało pewności siebie. Pamiętam to zdarzenie, bo zupełnie nie mogłam jej zrozumieć i tydzień przekonywałam ją do mojego zdania.

Zbliżał się koniec roku szkolnego i ona dostała od nauczycielki szansę poprawienia oceny końcowej. Miała się przygotować , odpowiedzieć na parę pytań i z czwórki zrobić piątkę na świadectwie, Jeśli myślisz, że ucieszyła ją ta możliwość, to bardzo się mylisz. Natychmiast uznała, że nawet nie spróbuje. Moja szczęka wylądowała na chodniku i już tam została. Jak już wspomniałam, przez tydzień wbijałam jej do głowy taką myśl: „Jeśli nie spróbujesz, to masz czwórkę. Jeśli spróbujesz i się uda, to masz piątkę. Jeśli spróbujesz i się nie uda, nadal masz czwórkę. To gra, w której nie możesz przegrać, możesz tylko wygrać lub zremisować.”

Wtedy dotarło do mnie, że nie wszyscy ludzie myślą tak jak ja (a szkoda 😉 ), że są na świecie osoby, które wymagają szczególnego wsparcia. Historia oczywiście zakończyła się happy endem, bo nauczycielka chciała poprawić tą ocenę, ale potrzebowała dowodu na dobrą wolę uczennicy. Z resztą zazwyczaj tak jest. Ludzie najczęściej dają nam szanse, bo w nas wierzą,a nie dlatego, żeby nas pognębić.

Mądre wsparcie

Czasem wydaje się nam, że postawione przed nami zadanie przerasta nasze możliwości. Wtedy przydaje się wsparcie. Kiedy Twoje dziecko chce zrezygnować z podjęcia jakiegoś wyzwania, to Ty powinnaś udzielić mu mądrego wsparcia.

Właśnie. Mądrego. Ale to temat na osobny post i pewnie wkrótce go napiszę. 🙂

Tymczasem, jeśli jeszcze nie jesteś członkinią biblioteczki plików PDF, to serdecznie Cię do skorzystania z tego formularza i dołączenia do nas.

Please follow and like us: