Nieprzeciętny średniak

Kolejność narodzin – średniacy

Średniacy są, moim zdaniem, najsłabszym ogniwem w teorii kolejności urodzeń. A to z dwóch dość zasadniczych, przyznasz, powodów. Po pierwsze, w byciu średniakiem jest wiele zmiennych, które wpływają na zasady określające ich cechy charakteru. Po drugie zaś, teoria dość ogólnie przedstawia owe cechy.

Nieprzeciętny średniak

Średniaki przekonane są ponoć o tym, że, jako „wciśnięte” między najstarszego i najmłodszego, potrzebują być odmienne od nich, by zaskarbić sobie uwagę rodziców. Ta odmienność objawiać się może już w bardzo różny, czasem wręcz przeciwstawny sposób. Jeden średniak może więc stać się szkolnym prymusem i duszą towarzystwa, a drugi przeciętniakiem i szarą myszką.

Teoria mówi jednak, że średnie dzieci w rodzinie są raczej towarzyskie i mają dużo bardziej rozwinięte cechy dyplomatyczne. To oczywiste, że skoro wciąż muszą odnajdować się pomiędzy młotem (najstarszym) a kowadłem (najmłodszym), sytuacja zmusza ich do ciągłej pracy nad umiejętnościami łagodzenia sporów, a jak wiadomo trening czyni mistrza.

Wiele zmiennych

O ile bycie najstarszym i najmłodszym rodzeństwem jest raczej bezdyskusyjne, to średniakiem można być na wiele sposobów. Inne cechy charakteru będzie miał chłopiec urodzony rok po roku między dwiema siostrami, a inne brat dwóch braci z większą różnicą wieku. Wreszcie być średniakiem można być także w bardziej licznej rodzinie. Konfiguracji wymyślać można wiele i każda z nich inaczej będzie wpływała na rozwój charakteru średniaka.

Zdawać by się mogło, że średniacy są przede wszystkim empatycznymi dyplomatami. Skłonnymi do wyróżniania się spośród otoczenia i to zarówno w dobry, jak i zły sposób.

Czarna owca?

Rozmawiając z nielicznymi zaprzyjaźnionymi średniakami, często słyszę, że byli rodzinnymi „czarnymi owcami”. Być może to właśnie był ich sposób na zwrócenie uwagi rodziców na tle tych odpowiedzialnych i obowiązkowych pierworodnych oraz rozpieszczonych i uroczych najmłodszych.

Przy tradycyjnym polskim modelu rodziny (2+2), średniacy należą do rzadkości. Sama znam naprawdę niewielu, dlatego nie bardzo potrafię zweryfikować teorii w praktyce. Jesteś średniakiem? Może zostawisz komentarz, który pozwoliłby innym czytelniczkom sprawdzić założenia teorii? A może masz trójkę dzieci i doświadczenie rodzica średniaka? Podzielisz się? Jestem naprawdę zainteresowana, bo wciąż zastanawiam się nad sensownością teorii kolejności urodzin.

Please follow and like us: