Posłuchaj mnie, Tato!

Nie jest tajemnicą, że jestem fanką piłki nożnej. Nic nie poradzę, mimo kolejnych porażek reprezentacji Polski, po prostu kocham ten sport. A piłka to przede wszystkim piłkarze. Częstokroć wielkie gwiazdy ze statusem celebryty. Kidy ostatnio futbolowy świat został zelektryzowany przez pozasportową wiadomość o kłopotach z prawem boskiego Ronaldo, dyskusje na ten temat stały się nieuniknione.

Kaska się skończyła?

Zdarzyło się tak, że rozmawiając w większym (głównie męskim) gronie zahaczyliśmy i o tą sprawę. Niestety po raz kolejny przekonałam się wtedy jak trudno być kibicującą feministką. Przyznaję: lont był krótki, ale kolega zadając pytanie: A co, kaska się skończyła?, podpalił go miotaczem ognia. Eksplodowałam.

Teraz, parę dni później, gdy moje emocje już opadły, poczułam, że muszę wytłumaczyć Tobie, Tato, cóż tak oburzającego było w tym prostym pytaniu. Muszę to zrobić, bo być może uda mi się w ten sposób odmienić przyszłość choć jednej małej dziewczynki.

Na początek ustalmy fakty. Nie uznałam z góry CR za winnego zarzucanego mu gwałtu. Nie próbuję wejść w rolę sędziego. Mam w sobie głębokie przekonanie, że domniemanie niewinności jest jedną z podstaw cywilizowanego świata. Uważam jednak, że dowody przedstawione przez Der Spiegel są bardzo niepokojące.

A teraz do meritum.

Kochany Tato!

To co i jak mówisz ma kolosalne znaczenie. Dzieci zazwyczaj słyszą i rozumieją więcej niż nam się wydaje.

Znasz to przecież doskonale z rodzicielskiego doświadczenia. Długie miesiące poświęcacie z partnerką, by nauczyć młodzież domową mówić „wziąć” zamiast „wziąść”. Do rozpaczy doprowadza Was nieustanne poprawianie latorośli. Żyjecie w poczuciu rzucania grochem o ścianę. Tymczasem wystarczy RAZ uderzyć małym palcem u nogi o stół i mimochodem rzucić najpopularniejsze bodaj z polskich słów, a siarczysta „kuwa” zagości w słowniku trzylatka na dłużej. Co gorsza, radośnie podzieli się z babciami, ciociami i paniami w przedszkolu nową umiejętnością językową. 🙂

Me too

Przy okazji popularnej w internecie akcji Me too (ja też), spotkałam się z wieloma męskimi opiniami, że to niemożliwe. Porządni faceci nie dowierzali, że skala zjawiska jest tak duża. Próbowali racjonalizować. Tłumaczyli sobie, że kobiety mają skłonność do przesady i nadinterpretacji. Nie mieściło się im w głowach, bo przecież nie każdy mężczyzna się tak zachowuje.

To prawda. Prawdą jest też niestety, że każda kobieta może się stać ofiarą molestowania. Każda może zostać zgwałcona. Tak, KAŻDA. Stare, brzydkie i zaniedbane też, bo w gwałcie, wbrew powszechnym mitom nie chodzi o pociąg seksualny, tylko o zdominowanie ofiary.

Często słyszałam wtedy pytanie, które miało dowodzić nieprawdziwości kobiecych relacji. Pada ono także przy sprawie CR. A brzmi tak: Czemu nie mówiła o tym od razu? Czemu przez tyle lat siedziała cicho, a teraz nagle to wyciąga?

Dziś chcę Ci wyjaśnić czemu

Sama się prosiła, po co wsiadała z nim do samochodu? A w co była ubrana? Trzeba było w domu siedzieć, a nie po krzakach nocą łazić. To co, nie wie czego stary chłop będzie od niej chciał? Pewnie była pijana. Może sama chciała, a teraz zgrywa niewiniątko.

Słyszałeś kiedyś podobne zdania? Może nawet sam coś podobnego powiedziałeś?

Zastanów się teraz jakie wnioski wyciągnie z nich Twoja kilkuletnia Córeczka. Twoja malutka Księżniczka…

Zabiłbyś gdyby jakiś gnój zrobił jej krzywdę, prawda? Bez zastanowienia amputowałbyś mu jaja przy samej szyi. Ani przez moment nie rozważałbyś tego w co była ubrana i którędy wracała do domu. Nie szukałbyś winy w skrzywdzonej. Dlaczego więc zakładasz, że inne kobiety „proszą się” o gwałt?

Samooskarżenie

Wiesz o tym, że większość zgwałconych kobiet doszukuje się winy w sobie? W nieskończoność rozważają inne możliwe scenariusze. Co by było gdyby… Gdyby były ostrożniejsze, skromniej ubrane lub trzeźwiejsze… Jak myślisz skąd się to poczucie winy bierze? To samobiczowanie?

To co mówisz ma znaczenie! Kolosalne! To właśnie Twoje słowa kształtują postawy Twoich dzieci. Jak myślisz, czy jeśli w otoczeniu Twojej Córki ktoś zacznie się wobec niej zachowywać niestosownie, to ona przyjdzie do Ciebie opowiedzieć co się dzieje? Czy może słysząc zewsząd, ze kobiety same proszą się o takie traktowanie, będzie się wstydziła przyznać? Czy jej milczenie da Ci szansę ochronić ją przed skrzywdzeniem?

Proszę, pomóż

Wiem, że być może nikt wcześniej nie zwrócił Twojej uwagi na te sprawy. Wiem, że tak jak ja, potępiasz gwałcicieli i ich czyny, a te słowa wydawały Ci się po prostu niewinnymi komentarzami. Dlatego proszę Cię o pomoc. Opowiedz o tym swoim kumplom albo podaj dalej ten tekst, bo sprawa nie dotyczy tylko ojców córek.

Twoje słowa mogą mieć wpływ na postawę Twojej siostrzenicy, o dziesięć lat młodszej kuzynki albo córki najlepszego kumpla. Wszystkich młodych, być może nie w pełni ukształtowanych emocjonalnie przedstawicielek mojej płci. Być może nigdy się tego nie dowiesz, ale rzucając dzisiaj błahe: Co, kaski jej zabrakło?, odmienisz na zawsze życie dziewczyny, która z tego powodu postanowi przemilczeć swoją krzywdę. Zrobi to dlatego, żeby nie zostać przez Ciebie oceniona w ten sposób.

Trzeba ważyć słowa, bo one mają moc zmieniania świata.

Please follow and like us: