Przyjaźń to magia, czyli słowo o kucykach

przyjażń to magia

Jestem życiową farciarą. Zdarzały mi się oczywiście momenty tragiczne i dołujące, ale zawsze wtedy przekonywałam się, że chociaż nie mam miliona znajomych na FB, to otacza mnie grupa życzliwych mi ludzi, na których po prostu mogę liczyć. W tej grupie są dwie wyjątkowe kobiety, moje dwie przyjaciółki K i A. Z każdą z nich łączy mnie szczególna i ważna dla mnie więź, którą bardzo doceniam. Fakt posiadania prawdziwych, sprawdzonych przyjaciół jest dla mnie ważniejszy od wielu przyziemnych spraw. Być może takie spojrzenie na świat ukształtowały we mnie dziecięce lektury, w których przyjaźnie odgrywały dużą rolę…

NP czyli najlepsza przyjaciółka

Nie jest mi łatwo nazwać kogoś przyjacielem, nie mam wielu przyjaciół. Paru niestety straciłam, bo z przyjacielem jest podobnie jak z ukochanym, to relacja, nad którą trzeba długo i wytrwale pracować. Wiele rzeczy może przyjaciół dzielić, czasem można nawet przyjaciela zranić lub być przez niego zranionym. Im dłużej znam moje przyjaciółki (a jedną znam niemal ćwierć wieku), tym lepiej się do siebie dopasowujemy i lepiej rozumiemy nawzajem. Oczywiście nie było tak od pierwszego dnia. Z A szczerze się nie znosiłyśmy przez pierwszy rok znajomości. 🙂

Przyjaźń to magia

Doceniam dar przyjaźni jakim obdarzyły mnie te dwie fantastyczne kobiety i chciałabym, żeby za parę lat moja córka odnalazła w świecie podobne wsparcie w swoich przyjaciołach. Będę spokojniejsza o jej szczęście, wiedząc, że o każdej porze dnia i nocy może szukać pomocy nie tylko u mnie, ale także u przyjaciela/przyjaciółki (bo wbrew obiegowej opinii, jestem przekonana, że przyjaźń to magia i między kobietą a mężczyzną też może się zdarzyć). Chciałabym przekazać jej swoje przekonanie, że przyjaciele są wielkim skarbem i nauczyć ją dbać o przyjaźnie. A także, co chyba jest najtrudniejsze, jak rozpoznać prawdziwych przyjaciół, a nie po prostu znajomych na ładną pogodę…

Kucyki Pony

Czytasz moje słowa i zastanawiasz się pewnie zastanawiać… Przecież miało być o kucykach Pony, a rozwodzę się nad przyjaźnią starych bab. 🙂 Wbrew pozorom to jedno i to samo.

Trudno mi rozmawiać z H na tematy tak skomplikowane, jak relacje międzyludzkie. Z pomocą przychodzi mi wtedy księżniczka przyjaźni i jej pięć przyjaciółek z Ponyville. 🙂

Jestem przekonana, że machina marketingowa rozkręcona wokół kucyków Pony, wyrządziła tej kreskówce dużą krzywdę, spłyciła ją całkowicie. Tymczasem H oglądając ją uczy się, że sześć zupełnie różnych osobowości, może się ze sobą przyjaźnić i współpracować. Kiedy pojawiają się kolejne zakręty w relacjach towarzyskich H, łatwo mi przywołać ten czy inny odcinek kucyków i na jego przykładzie poradzić jej, jak może uporać się z kłopotem. Łatwiej się wtedy dogadujemy. 🙂 O tym, że warto wykorzystywać ulubione kreskówki naszych dzieci, by z nimi rozmawiać na ważne tematy, pisałam już w tym poście.

Kucykomania mojej córki ma jeszcze jeden efekt uboczny, zaskakujący dla wszystkich. Książki o kucykach wydane przez Egmont operują bardzo „dorosłym” językiem, a co za tym idzie wzbogacają słownictwo H. Chcesz przykładów?

„Prawdopodobnie wkrótce Babcia Smith sama się przekona, że remedium na wszystkie dolegliwości po prostu nie istnieje”

albo taki:

„Jeden z nagabywanych kucyków wskazał im miejsce pobytu Applejack”.

Remedium, dolegliwości,nagabywany? Matko! A H naprawdę używa tych słów, dopytuje o ich znaczenie i poprawnie wykorzystuje.

Jeśli ceną, którą muszę zapłacić za te dwie duże korzyści, jest zakup jajka niespodzianki z kucykiem w środku, to chętnie ją zapłacę. Chociaż oczywiście wolałabym, żeby kucykomania zaczęła się i skończyła na książkach. Cóż, nie te czasy. Pozostaje przyzwyczaić się, że Kucyki Pony, przyjaźń to magia to po prostu kreskówka, która opanowała dużą część rynku zabawek, ubrań i innych przydasi dla dziewczynek.

Cytaty pochodzą z: „Złota księga bajek. Opowieści o kucykach” Egmont 2015

Please follow and like us:
  • Julita Kowalik

    Podpisuję się wszystkimi kopytami pod tym tekstem!

    • Ela

      🙂