Movember

movember

A to geny właśnie

Moja przyjaciółka A ma syna. R jest bardzo ruchliwym i energicznym dzieckiem, co niewątpliwie odziedziczył po mamusi. 🙂 Domyślasz się pewnie, że jego entuzjazm w odkrywaniu świata przekłada się na częste upadki i zderzenia z pojawiającymi się znikąd przedmiotami jak na przykład ściany czy stół. Zderzenie takie musi być naprawdę silne, by R w ogóle je zauważył i muszę przyznać, że nie pamiętam kiedy się rozpłakał w takiej sytuacji. Słowem: prawdziwy twardziel z niego.

Któregoś dnia wyraźnie rozbawiona A zadzwoniła do mnie wieczorem, by podzielić się historią z kąpieli R. Młody miał wtedy mniej więcej dwa lata i, podobnie jak większość dzieciaków w tym wieku, zabierał ze sobą do wanny mnóstwo zabawek, na czele z kubeczkami i buteleczkami wszelkiej maści. W pewnej chwili, jeden z większych kubeczków zakrył klejnoty R. Wyobraź sobie, że Młody szukając tego co najważniejsze wpadł w prawdziwą histerię. Pamiętam, że doszłyśmy wtedy do wniosku, że przesadna uwaga jaką wszyscy panowie przywiązują do swojego przyrodzenia ma źródło w genetyce, a nie wychowaniu. Przecież nikt R nie poinstruował, jak powinien reagować. 🙂

Wydawać by się mogło, że ta wielka miłość skutkować będzie szczególną troską o zdrowie męskich narządów intymnych. Akurat! Nic bardziej mylnego.

Movember

Jest połowa listopada, akcja Movember w pełni. Prezenterzy i komentatorzy mojego ulubionego kanału sportowego po raz kolejny zapuszczają wąsy. Słyszałaś o tym? Wiesz o co chodzi w tej akcji?

Movember to połączenie dwóch słów: moustache (wąs) i November (listopad). Właśnie ten miesiąc został wybrany na czas promowania profilaktyki nowotworu jądra, a wąs stał się jej symbolem. To bardzo ważna akcja i wszyscy powinniśmy przyczynić się do jej upowszechniania.

Choroba młodych mężczyzn

Każdego roku w samej tylko Polsce wykrywa się około 700 nowych zachorowań na ten rodzaj nowotworu. To schorzenie młodych mężczyzn w wieku między dwudziestym a czterdziestym rokiem życia.

Podobnie jak w przypadku raka piersi, podstawową profilaktyką powinno być samobadanie. Polega ono na dokładnym sprawdzeniu czy na jądrach nie pojawiły się żadne guzki. Delikatnie uciśnięte zdrowe jądro jest gładkie i miękkie, wszelkie stwardnienia i chropowatości wymagają konsultacji z urologiem lub chociaż lekarzem rodzinnym. Nie każde zgrubienie ostatecznie okazuje się być nowotworem, ale żadnego z nich nie można bagatelizować. Zaniepokoić powinny także: powiększenie któregoś z jąder, bolesność czy płyn w mosznie.

Niestety, istnieją przeciwwskazania do tego, żebyś to Ty badała swojego partnera. Podniecenie seksualne powoduje, że narządy rodne są obrzmiałe, a to może zafałszować wynik badania. Najlepiej Twój facet zrobi to sam w kąpieli lub pod prysznicem, Twoja rola może się sprowadzić do przypominania o badaniu.

A co jeśli to … rak?

A co jeśli diagnoza zwali Was z nóg?

Spokojnie. Rak jądra wcześnie wykryty jest niemal całkowicie uleczalny. Konieczna jest jednak orchidektomia (amputacja jądra) i tutaj może się pojawić konieczność Twojej zdecydowanej interwencji. Wracamy bowiem do początku dzisiejszego posta i wielkiej miłości naszych panów do swoich klejnotów. U każdego z nich taka perspektywa może wzbudzić gwałtowny opór. Pamiętaj, że usunięcie jednego jądra to zabieg, który niewątpliwie może uratować życie Twojemu ukochanemu. Nie wpływa za to w żaden sposób na jego płodność czy sprawność seksualną! Drugie, zdrowe przejmuje wszystkie funkcje amputowanego. A jeśli problemem jest estetyka, to istnieje możliwość założenia silikonowego implantu.

Zajrzyj na stronę

Jeśli potrzebujesz więcej informacji, to koniecznie zajrzyj na polską stronę akcji Movember, znajdziesz na niej wiele cennych wskazówek i informacje o profilaktycznych badaniach USG. Jeśli będziesz miała chęć, do czego serdecznie namawiam, za jej pośrednictwem możesz też wesprzeć finansowo Fundację Kapitan Światełko, która jest organizatorem akcji.

Strona akcji Movember Polska

Zapisz

Zapisz

Please follow and like us:
  • Monika Palej

    Moja droga… faktycznie mężczyźni muszą się pilnować. Ówczesne choroby to prawdziwa zmora. Ale przypominam naszej płci o naszych badaniach. Sama osobiście miałam problem. Na szczęście zakończył się pozytywnie

    • Ela

      Cieszę się, że wszystko OK. 🙂 Masz rację: badajmy się!