Rodzeństwo – witaj w domu!

witaj-w-domu

Opowieść o Zosi

Wyobraź sobie, że Twój mąż ma daleką kuzynkę, nazwijmy ją Zosią. Załóżmy, że poznałaś ją kiedyś i wydała Ci się naprawdę miła. Któregoś dnia Twój ukochany wpada po pracy do domu wyraźnie podekscytowany i radośnie oznajmia Ci, że za pół roku Zosia wprowadzi się do Was na jakiś czas. Być może nieco Cię to zaniepokoi, ale przecież zawsze zazdrościłaś sąsiadom z końca ulicy, którzy mają duży, wielopokoleniowy dom rodzinny… W dodatku mąż zapewnia, że Zosia zadeklarowała pomoc przy prowadzeniu domu i opiece nad Waszym nowo narodzonym maleństwem, a Wasz dom jest przecież wystarczająco duży i nie będziecie sobie „siedzieć na głowie”. Zmęczona ciągłym siedzeniem w domu z dzieckiem, marzysz o towarzystwie i pomocy. Początkowe obawy zmieniają się radosne oczekiwanie…

Wreszcie nadchodzi ten dzień. Twój mąż specjalnie wziął urlop, by pojechać po Zosię do odległego miasta, w którym do tej pory mieszkała. Miał wrócić szybko, ale okazało się, że musi pomóc w pakowaniu i wróci dopiero za dwa dni.

Witaj w domu, Zosiu

I oto są. Zosia po przekroczeniu progu serdecznie Cię wyściskała i wręczyła drobny upominek – Twoje ulubione perfumy. Spędzacie przyjemny wieczór we troje, a następnego dnia mąż z samego rana biegnie do pracy, wspominając, że z powodu przeprowadzki Zosi nagromadziły mu się zaległości i musi zostać dłużej. Trzaskają drzwi, a Ty zabierasz się za sprzątanie kuchni po wczorajszej kolacji.

Zosia wstaje dopiero koło południa, po tym, jak już zdążyłaś wszystko posprzątać. Proponujesz jej wspólny spacer z dzieckiem, ale ona uznaje, że zostanie w domu, bo musi się rozpakować. Idziesz więc sama i wtedy dzwoni Twój mąż z informacją, że zaprosił na wieczór paru znajomych, bo przydałoby się przedstawić im Zosię. Dodaje, że z rozmawiał już o tym z Zosią i ona obiecała pomóc w przygotowaniach, nawet wzięła się już do pracy. Wracając z parku wstępujesz do sklepu, a w domu trafiasz w wir przygotowań. Zosia zrobiła już większość zaplanowanych dań. Niestety kuchnia wygląda jak po przejściu cyklonu i wkrótce odkrywasz, że ze spiżarni zniknęło wiele „specjalnych” przysmaków na wyjątkowe okazje. Zaczynasz się wkurzać, ale tłumaczysz sobie, że przecież nie chciała źle, że się stara… Sprzątacie wspólnie kuchnię, a potem wypijacie kawę. Maleństwo rozkosznie gaworzy w kojcu, jest super.

Jestem Kopciuszkiem?!

Wieczorem drzwi Waszego domu niemal się nie zamykają. Niestety daje o sobie znać wyżynająca się jedynka i czujesz, że zaczynasz mieć dosyć… W końcu dziecko zasypia, a Ty dołączasz do towarzystwa. Nie czarujmy się, wyglądasz nie najkorzystniej, przekonujesz się jednak, że nie ma to większego znaczenia. W salonie niepodzielnie króluje Zosia. Wszyscy chwalą jej kuchnię. Wydaje Ci się nawet, że słyszałaś opinię, że jest to najlepsza kolacja, jaką podano w Twoim domu… Masz ochotę odwrócić się na pięcie i wyjść, ale siadasz w fotelu i uprzejmie uśmiechasz się do wszystkich, niespokojnie zerkając na zegarek. O północy niczym Kopciuszek wymykasz się do łóżka, by następnego dnia nie zasypiać przy dziecku. Książę nie wybiega za Tobą, bawi się dobrze z gośćmi niemal do rana. Powitanie Zosi najwyraźniej się udało.

Ale to się nie zdarza…

Może Ci się wydawać, że opisana sytuacja jest całkowicie abstrakcyjna, że takie rzeczy nie dzieją się w normalnym życiu. Masz rację, w życiu dorosłych nie zdarzają się zbyt często. Natomiast kiedy jedynak zmienia się w starsze rodzeństwo, musi zmierzyć się z podobna sytuacją…

Zastanów się. Czytając moją historyjkę, skierowałaś swoją niechęć w stronę Zosi, jednak tak naprawdę, to ona nie zrobiła absolutnie nic złego. Ty jesteś dorosła i teoretycznie panujesz nad emocjami, a co ma zrobić kilkulatek? Jak poradzić sobie z zazdrością o niemowlaka? Cóż. To Wasza rola, rola odpowiedzialnych rodziców.

Witaj w domu, bracie / siostro

Zawsze namawiam i będę namawiała do rozmawiania z dzieckiem. Postaraj się omawiać na bieżąco jego emocje związane z noworodkiem. Nie próbuj dziecku wmówić, że kocha swoje rodzeństwo „bo musi”. Jeśli mówi, że czegoś w bracie lub siostrze nie lubi, postaraj się wytłumaczyć mu dlaczego tak dzidziusie robią. Irytuje je płacz maleństwa? Wytłumacz, że to sposób w jaki ono z Wami rozmawia. Może spróbujecie wspólnie rozszyfrowywać przekaz maluszka?

Spróbuj postawić się na miejscu starszego dziecka. Jego świat wywrócił się do góry nogami, ono ma taką „Zosię”, która zabiera uwagę i czas najbliższego otoczenia. Zobacz jak zachowują się goście, którzy przychodzą do Was poznać noworodka. Zazwyczaj zauważają starszaka tylko po to, żeby zapytać go o rodzeństwo. Do tej pory, to starszak był w centrum uwagi wszystkich babć, cioć, dziadków i wujków, teraz może się czuć nieco zapomniany. Zauważ go, pochwal to, jak pomaga przy dziecku, spraw, żeby też poczuł się ważny.

Rytuały starszaka

Starszak potrzebuje także Was – rodziców. Wiem, że to nie jest łatwe, ale postarajcie się zachować przynajmniej część dotychczasowych rytuałów. Znasz doskonale swoje dziecko i wiesz, które z Waszych zwyczajów są dla niego szczególnie ważne. H na przykład bardzo nie lubi, gdy z różnych powodów rezygnujemy z codziennego czytania, gdyby na świecie pojawiło się jej rodzeństwo, na pewno właśnie ten zwyczaj zostawiłabym niezmieniony. Dla Twojego dziecka może to być wieczorna kąpiel czy wspólne kolorowanie.

Dzidziusie rosną

Kiedy starsze dziecko wydaje Ci się szczególnie poirytowane noworodkiem w domu, tłumacz mu, że dzidziuś też wkrótce urośnie i (na przykład) wkrótce nie będzie tak dużo sypiał w ciągu dnia, więc będziecie mogli znowu się wygłupiać jak kiedyś. 🙂

Do tej pory Twoje dziecko było jedynakiem, nie dzieliło się z nikim uwagą rodziców, było Waszym oczkiem w głowie. Teraz to się zmieniło… Ale przecież to wciąż Twoje kochane maleństwo! Nie oczekuj, że kilkulatek będzie dojrzały. On też potrzebuje Twojej uwagi i opieki. Zaplanuj czas, który spędzicie tylko razem. Tak: „zaplanuj”. Zapisz w kalendarzu i tego się trzymaj.

Po tym jak w domu pojawi się nowy członek rodziny, Twoje spokojne do tej pory dziecko może zacząć zachowywać się w sposób nie najlepszy. Może pojawić się agresja (nie tylko wobec noworodka), może zacząć stawiać opór w najprostszych czynnościach, które do tej pory chętnie wykonywało. Może wreszcie zacząć zachowywać się, jak małe dziecko. Nie zapominaj, że źle zachowują się te dzieci, które źle się czują.

Masz dwoje dzieci, pamiętaj

Postaraj się jak najlepiej zrozumieć uczucia Twojego starszego dziecka, ofiaruj mu swoją uwagę, rozmawiaj z nim. Nie zapominaj, że to wciąż dziecko.

Zwracaj uwagę na to co mówisz, nie tylko do dziecka, ale także przy nim. Argumentowanie, że pora wracać od babci do domu, bo dzidzia musi iść spać, to niemal mówienie wprost, że dzidzia zabiera starszakowi przyjemności.

Wiem, że czeka na Ciebie duże wyzwanie, wiem, że może ono nawet przerażać, ale mam dla Ciebie dobrą wiadomość: Kiedy już uda Ci się poukładać tą Waszą rodzinną układankę, dasz obojgu swoim dzieciom coś wspaniałego – przyjaciela na całe życie. A nad tym chyba warto popracować. 🙂

Please follow and like us: