Cadbury World – słodka wycieczka

Cadbury World

Pierwszą wersję posta o odwiedzinach w Cadbury World opublikowałam w marcu, obiecałam wtedy, że wrócę tam latem i dodam parę uwag. Dzisiaj zabrałyśmy z H naszych miłych gości na wycieczkę do fabryki czekolady i od razu siadłam do klawiatury. 🙂

Słodki, angielski patriotyzm.

Kiedy w angielskim supermarkecie zajrzysz na dział ze słodyczami, z łatwością zauważysz tam dominację jednej marki – Cadbury. Czekolady, batoniki, cukierki, wszystko co sobie zamarzysz, wszystko produkowane przez angielskiego producenta. Milka? Co to jest Milka?! Milkę możesz sobie kupić w… polskim sklepie. 🙂

Polubiliśmy Cadbury. Przez jakiś czas A był nawet uzależniony od jednego z ich batoników – Wispa. Jak to smakuje? To mus czekoladowy oblany czekoladą. Jak dla mnie to za dużo dobroci, ale A potrafił zjeść trzy takie w czasie jednej dniówki. Skuteczny odwyk zafundowała mu jednak dość szybko waga łazienkowa. 🙂 Ja za to pokochałam czekoladę pomarańczową, która jak pomarańcza wygląda. Niebo w gębie.

Pewnego dnia mój ukochany wrócił do domu z ekscytującą wiadomością. Nieopodal nas w Birmingham można odwiedzić Cadury World! Fabryka czekolady! Komu mogłoby się to nie spodobać?

Wiesz jak to bywa z planami, mają tendencję do odsuwania się w czasie. My przekładaliśmy wczorajszy wyjazd przez prawie rok. Wreszcie się udało, wycieczka była zaplanowana jako część obchodów urodzin A i atrakcja na ferie dla H.

Jakie wrażenia z Cadbury World?

Początkowo wydawało mi się, że trafiliśmy kulą w płot. Przywitała nas dżungla, spotkaliśmy konkwistadorów i Montezumę, by wreszcie żaglowcem dotrzeć do londyńskiego sklepu pana Cadbury. H nie była zainteresowana, myślę, że to atrakcje 8+. A później było jeszcze gorzej. Trafiliśmy do dwóch małych sal kinowych, w których obejrzeliśmy filmy o historii firmy i o tym jak z ziarna kakaowca robi się czekoladę, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, ale H była już ekstremalnie znudzona.

Fajnie zaczęło się robić później. Najpierw przespacerowaliśmy się wzdłuż linii pakowania czekolad, niestety były za przeszklonymi ścianami. Potem trafiliśmy na coś dla H – przejażdżkę wagonikami w bajkowym świecie czekoladowych jaj.

IMG_2902

Następny etap sprawił frajdę całej rodzinie – degustacja! Nie sposób się oprzeć. Z uśmiechami na twarzach przespacerowaliśmy się czekoladową uliczką.

IMG_2911

Pobawiliśmy się w futurystycznym pokoju rozrywki i zakończyliśmy wycieczkę w sklepiku firmowym. Cóż, portfel poczuł te zakupy. 🙂 A znalazł czekoladową piłkę nożną (skala 1:1), H pantofelek Kopciuszka, mój Tata czekoladowe lizaki, a ja płócienną torbę (od tego d… nie rośnie). 🙂

W Cadbury World dostępne są jeszcze inne atrakcje. Po wyjściu z głównego budynku H poszalała jeszcze trochę na dużym placu zabaw, ale pogoda nie pozwoliła jej rozwinięcie się.

Jest jeszcze 4D Chocolate Adventure, wczoraj z niego zrezygnowaliśmy, ale na pewno wrócimy do Cadbury World latem, z moją siostrzenicą i wtedy tam zajrzymy, a ja uzupełnię recenzję. 🙂

Czy polecam?

Jeśli mieszkacie w UK na stałe albo planujecie naprawdę dłuuugi urlop na Wyspach, zdecydowanie uwzględnijcie to miejsce w swoich planach. Jeśli jednak zamierzacie wpaść na małą chwilkę, to raczej wybierzcie inne atrakcje.

Letni powrót do Cadbury World

Minęło pięć miesięcy i wróciłyśmy z H do fabryki czekolady. Dzisiaj zabrałyśmy ze sobą moją siostrzenicę B. i moją Mamę.

Tym razem pierwsze kroki skierowałyśmy do 4D Chocolate Adventure. Cóż mogę napisać? Nie opuszczajcie tego etapu wycieczki! To był nasz największy błąd poprzednim razem. Obie dziewczynki ( 9 i 5 lat) były zachwycone, podobnie jak my z Mamą. 🙂 Ważna informacja jest taka, że ta część fabryki zamykana jest najwcześniej i należy tak zaplanować wycieczkę, żeby móc skorzystać. Ponieważ my kupiłyśmy bilety na 14:40 przyjechałyśmy na miejsce godzinę wcześniej.

Drugą ważną informacją jest ta o rezerwowaniu biletów przez internet. W marcu, kiedy byliśmy tam po raz pierwszy, nie było to nieodzowne, chociaż bardzo wskazane z powodu zniżek. 🙂 Dzisiaj bez rezerwacji on-line po prostu nie weszłybyśmy do fabryki. Bilety wstępu wyprzedane, kolejki wszędzie, ale nie do kas. 🙂 Jeśli planujesz wakacyjną wycieczkę do Cadbury World, zajrzyj na ich stronę internetową koniecznie!

Co więcej? Po raz kolejny portfel poczuł wizytę w sklepiku firmowym, oczywiście nie sposób go ominąć, przez niego prowadzi droga do wyjścia. 🙂 I jeszcze jedno. Zapach unoszący się na miejscu zniewala! Zwróciłam na niego uwagę już ostatnio, ale przy pisaniu posta zupełnie mi to umknęło. Dzisiaj zauważyła go także moja Mama, dlatego uznałam, że koniecznie muszę o nim wspomnieć. Przygotuj się na zmasowany atak czekolady na wszystkie Twoje zmysły.

Zauważyłam też, że H była zdecydowanie bardziej zainteresowana niż poprzednio, niby jest starsza tylko o pięć miesięcy, ale widać, że to dużo. Przy wejściu dostaliśmy kartę z ośmioma pytaniami prawda/fałsz i, o dziwo, na większość znała odpowiedź. Czyli uważała. 🙂

Cadbury World to raj dla czekoladoholików, tak się reklamują. Mają rację! Wiele wskazuje na to, że wkrótce tam wrócimy. Czekamy na odwiedziny zaprzyjaźnionej pary i chcemy zabrać ich w fajne miejsce. Wpadną pewnie jesienią, a deszczowe jesienne popołudnie doskonale rozgrzeje aromatyczna czekolada. No i będzie okazja do zakupów przed Świętami Bożego Narodzenia. 🙂

Please follow and like us:
  • Uwielbiam te cukierki! Zrobiłaś mi ogromną ochotę i przy najbliższej okazji je kupię 😀