Sea Life Birmingham

Wizyta przyjaciół

W lipcu odwiedzili nas znajomi z Polski. Niestety nie mogliśmy poświęcić im tyle czasu ile byśmy chcieli, ze względu na pracę zawodową, ale postanowiliśmy zorganizować przynajmniej jedną wycieczkę, żeby uatrakcyjnić im pobyt. Z kilku propozycji, córka znajomych wybrała wyprawę do Birmingham i odwiedziny tamtejszego Sea Life. Ucieszył mnie ten wybór, bo lubię tam jeździć. Byliśmy tam wcześniej dwukrotnie i za każdym razem naszą uwagę przykuło coś innego.

Eleganccy goście

Spotkanie z morskim życiem w Birmingham rozpoczyna się od zawarcia bliższej znajomości z przemiłymi jegomościami we frakach. Wesoło igrające w wodzie pingwiny podbijają serca wszystkich zwiedzających bez względu na wiek. Wcale się nie dziwię, że tak trudno oderwać się od szyb i ruszyć dalej, ale wierz mi, że warto. Pingwiny nie są bowiem jedynymi przesympatycznymi mieszkańcami Sea Life.

Idąc dalej będziesz miała okazję pogłaskać rozgwiazdę, spotkać Nemo i Marvina (akwarium z błazenkami przyciąga jak magnes), stanąć oko w oko z ośmiornicą czy poobserwować wydry. Muszę jednak przyznać, że te ostatnie jakoś mnie nie rozpieszczają. Jest pretekst, żeby zagościć w Sea Life ponownie, bo, jak do tej pory trzykrotnie, trafiałam akurat na porę wydrzego leniuchowania. 🙂

Zabawa i nauka

Poza niewątpliwymi walorami estetycznymi (nie jest tajemnicą, że świat podwodny potrafi być niesamowicie kolorowy), wycieczka do Sea Life ma wymiar edukacyjny. Dzieci zachęcane są do odkrywania wielu podwodnych tajemnic. W mini przewodnikach znajdują się pytania, na które odpowiedzi znaleźć można w różnych miejscach ekspozycji. Można także potwierdzić znalezienie odpowiedzi wytłaczając obok pytania „pieczątkę”. Uśmialiśmy się do łez niemal, gdy Z oznajmiła stanowczo, że kupa wydry pachnie jak perfumy jej mamy. Było w tym nieco prawdy, bo taki piżmowy zapach ma wiele perfum dostępnych na rynku.

Jedną z atrakcji dostępnych dla zwiedzających jest także kino 4D. Tak naprawdę jednak jest to atrakcja dla anglojęzycznych dzieci. Mieliśmy okazję obejrzeć odcinek dość popularnej bajki „Oktonauci” opowiadający o ich przygodzie w Amazonii. Dla dorosłych – mało wciągające, dla dzieci nie mówiących po angielsku – niezrozumiałe. Po wyjściu z kina (można je ominąć) trafiasz na część bohaterów dopiero obejrzanego filmu: piranie i węgorz elektryczny tylko czekają, żeby Ci się przedstawić. 🙂

Wielki błękit

Największa jednak niespodzianka czeka na zwiedzających niemal na samym końcu wycieczki. Wkraczasz do przeszklonego tunelu otoczonego ze wszystkich stron wodą i morskimi stworzeniami. Wkoło Ciebie pływają rekiny i ogromny żółw morski. Mówiąc prawdę: niektóre rekiny lubią sobie „odpoczywać” leżąc na górze tunelu, więc możesz „podrapać” je po brzuszkach. 🙂

Na pożegnanie

Na zakończenie – niespodzianka. Ponownie spotykamy wyfraczonych znajomych. Tym razem okazuje się, że jesteśmy na dnie zbiornika z rozbrykanymi pingwinami. I znowu trwało dłuższy czas zanim udało się oderwać od szyb wszystkich uczestników naszej wyprawy.

Jak to zawsze w takich miejscach bywa, nie sposób wyjść z Sea Life nie przechodząc przez sklepik z pamiątkami. Pozostaje jedynie wytłumaczyć sobie, że utrzymanie takiego miejsca sporo kosztuje i bilety pewnie nie pokrywają całości kosztów, a potem rozpocząć twarde negocjacje z potomstwem. Tym razem udało się nam ograniczyć straty do jednej małej maskotki i magnesu (przyda się w Domowym Centrum Sterowania). Coś mi jednak mówi, że wkrótce wrócimy jeszcze po tą koszulkę z ośmiornicą, która wpadła w oko A.

Jeśli chciałabyś zanurzyć się w podwodnym świecie, nie musisz przyjeżdżać do Birmingham, nie musisz nawet przyjeżdżać do Wielkiej Brytanii. Oddziały Sea Life rozsiane są nie tylko po Europie, znajdziesz je w różnych zakątkach świata. Mam jednak radę do zwiedzających w UK: warto mieć otwarte oczy i wypatrywać tańszych biletów. Tym razem nasze dziewczyny weszły za darmo, bo skorzystaliśmy z promocji Lidla. Jeśli jednak nie znajdziesz nigdzie kuponu promocyjnego, to koniecznie zarezerwuj bilety on-line, bo w ten sposób również kupisz je taniej. Oddziałów Sea Life i tańszych biletów szukaj tutaj:

Sea Life

Please follow and like us: