Garri Kasparow Nadchodzi zima

Nadchodzi zima

Książka numer 9/2021

Garri Kasparow Nadchodzi zima

Wygląda na to, że rosyjska demokracja i syberyjskie lato mają ze sobą wiele wspólnego. Dlaczego tak twierdzę? Parę lat temu Rosjanka Anastazja Gruzdeva na swoim instagramowym koncie opublikowała zdjęcie pokazujące zimę na Syberii. Jej ośnieżone rzęsy zrobiły duże wrażenie na odbiorcach z innych stron świata. Wkrótce ta sama autorka podzieliła się ze swoimi fanami kolejnym selfie – tym razem ukazującym jej letnią odsłonę. Wbrew pozorom i naszym stereotypom lato na Syberii jest ciepłe. Bardzo krótkie i bardzo intensywne. Twarz Anastazji była dosłownie skolonizowana przez komary, które w kilka letnich tygodni walczą o przetrwanie gatunku.

Eksperyment demokratyczny

Kiedy czytałam Nadchodzi zima autorstwa wybitnego szachisty i aktywnego rosyjskiego opozycjonisty Garriego Kasparowa, przed oczami stanęło mi letnie selfie Anastazji. Skojarzyło mi się ono z latami dziewięćdziesiątymi i rządami Borysa Jelcyna w Rosji. Po dziesięcioleciach komunizmu i ZSRR Rosjanie wybrali demokrację i kapitalizm. Kraj, który praktycznie nigdy nie miał demokratycznych doświadczeń, postanowił przejść na jasną stronę mocy. Politolodzy, ekonomiści i inni eksperci dostrzegali wiele możliwych trudności, ale poparcie społeczne dla trudnych zmian było bardzo duże. Niestety, jak w przypadku syberyjskiego lata, nie wszystko było doskonałe. Niczym komary na twarzy Anastazji, na rosyjskiej demokracji pojawiały się kolejne rysy i wypaczenia. Do najgorszych z nich, a ja razem z nim, zalicza Kasparow wszechobecną korupcję i powstanie oligarchii. Gwałtownie powiększająca się przepaść pomiędzy najbogatszymi, którzy przecież dorabiali się na majątku państwa, a resztą społeczeństwa sprawiła, że zwykli ludzie poczuli rozczarowanie nowym systemu prawa.

Zmaniennym wydał mi się fragment:

„Korupcja epoki Jelcyna wryła się w zbiorową pamięć Rosjan tylko dlatego, że w tamtym czasie wiedzieliśmy o niej dzięki doniesieniom prasowym. (…) tysiące rzetelnych dziennikarzy pracowało nad tym, by rosyjska opinia publiczna mogła poznać prawdę. Za Putina jedyne światło płynęło z niekończącego się strumienia entuzjastycznych artykułów na jego temat i na temat jego rządu.”

Muszę dodawać, że szybko nasunęły mi się analogie do sytuacji w Polsce?

Politologia

Być może nie wiesz, bo nie miewam zbyt wielu okazji, by o tym wspominać, ale studiowałam politologię. Na temat pracy magisterskiej wybrałam sobie porównanie dwóch europejskich totalitaryzmów XX w. hitleryzmu i stalinizmu. Spędziłam wiele godzin czytając o obu potwornych systemach, mimo tego, że ostatecznie pracy nie skończyłam.

Jestem przekonana, że pojawienie się w Europie nowego dyktatora, który powtórzyłby drogę Stalina jest niemal niemożliwe. Trudno sobie wyobrazić jakąś kolejną Rewolucję Październikową. Natomiast w każdym europejskim państwie może sięgnąć po władzę tyran, który pójdzie drogą Hitlera. Kasparow idzie w swoich poglądach dalej i twierdzi, że to Putin kroczy tą drogą, a Europa Zachodnia i reszta cywilizowanego świata, powiela schemat działania Chemberlaina i spółki. Muszę przyznać, że nie mam silnych argumentów, by z nim polemizować.

Adolf

Jak to się stało, że Adolf Hitler urósł w siłę dostatecznie, by rozpętać jedną z największych katastrof w historii ludzkości? Nie będę zanudzała Cię datami i kolejnymi wydarzeniami, bo to możesz sobie bez problemu sprawdzić w dowolnym podręczniku. Kluczowe były w jego przypadku trzy sprawy: propaganda, milczące przyzwolenie części niemieckiego społeczeństwa i łagodnie wyrażane zaniepokojenie opinii światowej nie poparte zdecydowanymi działaniami. (Nie ma się co czarować, nawet we wrześniu 1939, działania nie były wcale zdecydowane).

To nie jest tak, że Hitler i jego ludzie ukrywali swoje zamiary stworzenia władzy dyktatorskiej i eliminowania „wrogów” w bezwzględny sposób. Nic z tych rzeczy. Od samego początku mówili, że ich celem jest silna władza. Od pierwszych dni Adolf wyznaczał kolejnych „wrogów narodu” i szczuł przeciwko nim swoją propagandę. Tymczasem demokratyczny świat albo milczał, albo wyrażał „głębokie zaniepokojenie sytuacją”. W 1936 roku mimo licznych protestów Adolf Hitler zorganizował zarówno Zimowe jak i Letnie Igrzyska Olimpijskie. Niemal równocześnie doprowadził do Anschluss’u Austrii i zajęcia Czechosłowacji.

Nadchodzi zima?

Czy Władimir Putin zmierza tą samą drogą? Trudno zamykać oczy na analogie. Czy świat nauczył się czegoś z doświadczeń ubiegłego wieku? Nie wygląda na to niestety. Nadchodzi zima Kasparowa nie napawa optymizmem, nie jest to łatwa lektura nie tylko dlatego, że odnosi się do współczesnej historii Rosji, trudność wynika przede wszystkim z poczucia winy, że jako cywilizowani świat nic nie robimy, żeby wspierać Rosjan. Nie musisz jednak doskonale znać współczesnej historii Rosji, by po nią sięgnąć. Kasparow napisał ją z myślą o przeciętnie zainteresowanym polityką światową czytelniku, więc większość tematów została opisana w sposób klarowny i prosty.

Skusisz się?

Please follow and like us: