Meg Meeker „Mocni ojcowie, mocne córki”

mocni ojcowie, mocne córki

Książka numer 16/2016

Meg Meeker „Mocni ojcowie, mocne córki”

Wiem, że widziałaś tą reklamę wiele, wiele razy, ale zamieszczę na wszelki wypadek jej pełną wersję.

Kiedy A zobaczył ją po raz pierwszy, tryumfalnie zakrzyknął: „Czemu to ojciec kupił córce gitarę,co?!”. Miał rację – to musiał być ojciec.

Matki i ojcowie

Światem kobiet, w nieporównywalnie większym stopniu niż światem mężczyzn, rządzi pytanie: „Co ludzie powiedzą?”. O tym jak bardzo potrafimy brać do siebie nawet niewinne uwagi innych napisałam już w tym poście:

Matka matce wilkiem…

Matka znalazłaby milion powodów, dla których kupowanie gitary kilkulatce może nie być najlepszym pomysłem. Być może się mylę, ale podejrzewam, że za decyzją o pozwoleniu Robertowi Kubicy na rzucenie szkoły i zajęcie się ściganiem gokartami we Włoszech w wieku 15 lat, stoi raczej jego tata niż mama. Rola ojca w życiu naszych dzieci jest ogromna, a w życiu naszych córek wręcz bezcenna. I na tej właśnie szczególnej relacji rodzic – dziecko skupia się Meg Meeker w swojej książce „Mocni ojcowie, mocne córki”.

Myślę, że to ważna lektura dla obojga rodziców córek. Czemu dla obojga? Niestety, wciąż wiele kobiet zdaje się nie dostrzegać tego, czego dzieci mogą nauczyć się od ojców. Tatusiowie są rodzicami gorszego sortu. Nie mów, że nigdy nie syczałaś przez zaciśnięte zęby do partnera: „nie tak to się robi” albo: „nie podrzucaj jej/jego tak wysoko”. Nie mów, że prawie nie umierałaś na zawał serca, gdy Twój partner z uśmiechem na ustach i rękami w kieszeniach, obserwował Wasze dziecko wspinające się gdzieś tam, aż pod niebo na drabinkę na placu zabaw. Robimy to. Nawet, gdy staramy się tego nie robić.

I już słyszę to oburzenie! Tak wiem, wielu mężczyzn dobrowolnie rezygnuje z bycia tatą. Często zdarza się, że zabawy z dzieckiem ich nudzą, że mecz w TV bywa ciekawszy… Nie wspomnę już nawet o tych, których trudno nazwać nie tylko ojcami, ale moim zdaniem nawet mężczyznami, którzy zapominają o tym, że mają jakiekolwiek dzieci w ogóle mają, gdy rozstaną się z ich matkami. W tym miejscu zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje wspomnieć o kobietach, których też nie nazwałabym matkami, a które w imię odgrywania się za nieudany związek, wszelkimi sposobami rujnują więź ojciec – dziecko.

Mocni ojcowie, mocne córki

Dlatego ta książka jest dla OBOJGA rodziców. Najwyższa bowiem pora, moja Droga, by w pełni uświadomić sobie, że ojcowie to wielki skarb naszych dzieci. I pora uświadomić to także ojcom.

W „Mocni ojcowie, mocne córki” autorka opisuje wiele, mniej lub bardziej udanych, relacji ojców i córek. Opowiada o wielu zagrożeniach współczesnego świata, których ofiarą paść może Twoja córeczka. I chociaż książka jest napisana z perspektywy pediatry w USA, to myślę, że od czasu jej amerykańskiego wydania w 2006, wiele z tych zagrożeń zdążyło dotrzeć także do Polski. Świat naszego dzieciństwa odszedł w niebyt, a o tym co dzieje się w głowach współczesnych dzieciaków mamy jedynie mętne pojęcie.

Mam z tą książką jednak trzy problemy. Po pierwsze – szanuję religijność autorki, ale nie godzę się z sugestią w niej zawartą, że ateizm rodziców jest jedną z przyczyn problemów wychowawczych. Po drugie – ta książka najprawdopodobniej mogłaby być krótsza (zauważ, że pisze to osoba, która używa raczej więcej niż mniej słów 🙂 ). Po trzecie (łączy się z „po drugie”) – pewne tezy przedstawione są kilkukrotnie. Podsumowując: mogłoby być krócej, przejrzyściej i mniej religijnie, ale z podstawową tezą, zawartą w tytule zgadzam się w 100%. Mocny ojciec, obecny w życiu córki i wspierający jej wychowanie, daje jej stabilną podstawę do bycia silną kobietą.

Oczywiście możliwym jest wychowanie silnej i niezależnej kobiety wbrew słabemu i nieobecnemu ojcu. Oczywiście, że znam wiele kobiet, które są wspaniałe właśnie wbrew ciężkiej relacji z tatą, a nawet rodzicami w ogóle. To prawda, ale dużo prościej budować wspólnie niż przeciwko sobie. Dlatego, jeśli spoglądasz na swojego partnera i widzisz kochającego, ale może nieco zagubionego tatę (w końcu, który facet może powiedzieć, że rozumie kobiety?), to podsuń mu tą książkę. Twoja córka może tylko na tym zyskać, a przecież tylko tego chcemy – szczęścia naszych dzieci…

A tutaj możesz kupić swój egzemplarz:

Please follow and like us: