Diana Gabaldon „Ognisty krzyż”

Diana Gabaldon Ognisty krzyż

Książka numer 17/2016

Diana Gabaldon „Ognisty krzyż”

„- Kiedy nadejdzie dzień nieuniknionego rozstania – powiedział cicho, patrząc na mnie – jeżeli moimi ostatnimi słowami nie będą słowa „kocham cię”, wiedz, że po prostu nie zdążyłem ich wypowiedzieć.”

Diana Gabaldon, „Ognisty krzyż”

Jeśli należysz do osób, które omijają podziękowania, które autor zamieścił na końcu książki, to tym razem zrób wyjątek i rozwiąż zagadkę inspiracji ostatniego zdania tej powieści. Ja się uśmiechnęłam. 🙂

Rola tłumacza

Za mną kolejny tom przygód Claire i Jamiego. Początkowo nie czytało mi się go komfortowo. Właściwie to muszę napisać, że bardzo się irytowałam czytając. Dlaczego? Z powodu tłumaczenia.

Dopiero teraz sprawdziłam sobie tłumaczy poprzednich tomów. Okazało się, że każdy z nich tłumaczony był przez inną osobę, a czasem przez parę osób równocześnie. Tłumacz tego tomu, pan Arkadiusz Nakoniecznik, najwyraźniej jednak nie zapoznał się z polskim tekstem poprzednich części. A może po prostu uznał, że nie musi do nich nawiązywać? Efekt? We wszystkich poprzednich tomach Jamie pieszczotliwie zwraca się do Claire: „Angielko”, a od tego tomu zaczął mówić: „Angliszko” (chociaż nadal ma wszystkie zęby 😉 ). Prawdopodobnie w oryginale używa zwrotu „Sassenach”, który nieprzetłumaczony funkcjonował w serialu.

Czemu o tym wszystkim piszę? Bo uważam, że tłumacz powinien być maksymalnie transparentny. Czytając kolejne tomy powieści autorstwa jednego autora, chciałabym przynajmniej mieć wrażenie, że czytam to co wyszło spod jednego pióra. Ale dość o tłumaczeniu.

Ognisty krzyż

Po chwilowym spadku formy w poprzednim tomie, Diana Gabaldon wraca do nas z kolejną ekscytującą historią. Jamie i Claire pracowicie budują swoje nowe miejsce w osiemnastowiecznej Ameryce. Zmienili otoczenie, wiele wskazuje, że odnaleźli wreszcie spokojną przystań. Wisi jednak nad nimi cień z przyszłości, wiadomość z gazety, która dopiero zostanie wydrukowana. Kolejny raz przyjdzie im zmierzyć się z wyzwaniem zmiany historii dokonanej. Tym razem w wymiarze bardzo osobistym.

Będzie romantycznie, będzie awanturniczo, będzie ekscytująco. Znowu zarwałam parę nocek, znowu zanurzyłam się w świat Jamiego i Claire. Udało mi się nawet przełknąć ową nieszczęsną „Angliszkę”.

Czy polecam? Zdecydowanie. To kawałek przyjemnej lektury, lekkiej i łatwej, ale nie odmóżdżającej. Oczywiście, nie można zapominać, że „Ognisty krzyż” to kolejny tom z serii powieści i swoją przygodę należy rozpocząć w osiemnastowiecznej Szkocji, czyli od pierwszego tomu cyklu:

„Obca” Diana Gabaldon.

Jeśli chcesz kupić egzemplarz dla siebie skorzystaj z tego zestawienia:

Please follow and like us: