Tracy Hogg Język dwulatka

Książka numer 1/2017

Tracy Hogg Język dwulatka

Nikogo nie dziwi, że moja Siostra i ja mamy zupełnie różne charaktery. To, że A na naturę raczej flegmatyczną, a ja jestem choleryczką, też jeszcze nikogo nie wprawiło w zdumienie. Charaktery ludzi wokół są różne i nikt nie robi z tego dramatu. Nieco inaczej sprawy się mają, gdy zaczynamy rozmawiać o charakterach dzieci. Mam wrażenie, że większość dorosłych uważa, że odmienne temperamenty i różne charaktery to przywilej dorosłości, jak picie piwa, że dzieci powinny być „znormalizowane”. Tymczasem przychodząc na świat przynosimy ze sobą pewien zestaw cech wrodzonych, które są bazą dla naszego przyszłego charakteru. Już noworodki są indywidualnościami, a wraz z upływem miesięcy staje się to co raz bardziej widoczne.

Poznać własne dziecko

Teraz, kiedy H ma ponad pięć lat, mogę bez większych problemów opowiedzieć Ci o tym jaki ma temperament, które cechy charakteru przejęła po mnie, a które po A, ale kiedy była malutka, stanowiła dla mnie prawdziwą zagadkę. Na szczęście trafiliśmy na osóbkę dość ugodową i łatwo przystosowującą się do nowych okoliczności. A później przeczytałam „Język dwulatka” autorstwa Tracy Hogg i Melindy Blau.

W zeszłym roku wróciłam do tej książki przy okazji pisania posta o powiększaniu rodziny:

Rodzeństwo. Czekając na…

Recenzja

Wtedy też zrozumiałam, że powinnam przeczytać ją ponownie, żeby zrecenzować ją dla Ciebie. To jedna z ważniejszych książek o wychowaniu dzieci, jaką zdarzyło mi się przeczytać, a przeczytałam ich wiele.

Polski tytuł może być nieco mylący. W oryginalnym, angielskim, pojawia się słowo „toddler” (od „to toddle” – chodzenie niepewnymi krokami) oznaczające małe dziecko w wieku od roku do trzech lat. To bardzo intensywny okres w życiu całej rodziny. Tracy Hogg ujęła to bardzo trafnie:

„Rodzice, obserwujący owe nagłe zmiany i usiłujący kontrolować entuzjastyczną, a zarazem chaotyczną aktywność dziecka, czują się jak w stanie oblężenia.” (Tracy Hogg Język dwulatka)

„Język dwulatka” powstał z myślą o tych zabieganych i zdezorientowanych rodzicach gwałtownie rozwijającego się dziecka. Autorki doskonale wiedzą, jak mało mają oni czasu na czytanie i dlatego zadbały o jej właściwy układ. Możesz czytać ją wyrywkowo, akurat w tych miejscach, które poruszają aktualnie interesujące Cię tematy. Wyszukiwanie właściwych treści ułatwiają tabele, duża ilość tekstu wyodrębnionego i tekstu w ramkach. Rozdziały od czwartego do ósmego poruszają konkretne tematy, sprawy, z którymi na pewno przyjdzie Ci się zmierzyć na tym etapie dorastania Twojego „chodziaczka”, jak na przykład: pożegnanie z pieluszką.

Dla mnie jednak najciekawszy był rozdział pierwszy z testem: „Kim jest Twój dwulatek?”. Pamiętam, że zrobiliśmy go z A niezależnie od siebie i rezultat był taki sam. Zrozumienie cech naszego ówczesnego dwulatka bardzo nam ułatwiło życie.

Uważam, że warto poświęcić parę chwil i przeczytać tą książkę, bo:

„Nic nie jest tak zachwycające i wyczerpujące zarazem, jak pełne miłości życie z dwulatkiem” (Tracy Hogg Język dwulatka),

a wskazówki Tracy Hogg pozwolą Ci pełniej cieszyć się z postępów malucha i lepiej wspierać jego rozwój.

Swój egzemplarz możesz kupić korzystając któregoś z poniższych linków:

Please follow and like us: