Choinka – zróbcie to razem

Boże Narodzenie to szczególny czas w naszej kulturze. To pięknie udekorowane domy. To specjalne dania i niepowtarzalna choinka.

Zanim na świecie pojawiła się Hania, żyłam w przeświadczeniu, że w bliżej nieokreślonej przyszłości uda mi się osiągnąć poziom bożonarodzeniowych dekoracji rodem z magazynów wnętrzarskich. Zawsze podobało mi się połączenie srebra z granatem i powoli kompletowałam sobie dodatki w takiej kolorystyce.

Czasy się zmieniają

Później moja Siostra urodziła Atę, a my z Mamą wpadłyśmy na pomysł, żeby każdego roku kupować jej bombki na choinkę. Wybierałyśmy i przebierałyśmy w świątecznych ofertach różnych stoisk, kupując jej co piękniejsze ze znanych w świecie polskich bombek. Każdego roku ustalałyśmy, która jaką kupuje i w ten sposób na choince w domu mojej Siostry pojawiły się przeróżne kolorowe postaci. Reszta rodziny podchwyciła pomysł. 🙂 Oczywistym stało się więc, że ów zwyczaj przejdzie również na Hanię i już w pierwszym roku obok „stylowych” srebrnych i granatowych bombek zawisł grubaśny krasnal w towarzystwie Pani Sowy. W tym roku Hania skończyła 6 lat i nasza kolekcja ma już całkiem spore rozmiary.

Rodzinne historie

Muszę przyznać, że całym sercem pokochałam tą bożonarodzeniową pstrokaciznę. Uważam, że ma w sobie więcej świątecznego klimatu niż wysmakowane stylizacje rodem z magazynów. Obok srebrnych anonimów na naszej choince wiszą kawałki rodzinnych historii. Jak choćby ten szklany, kolorowy stosik prezentów… Wstyd się przyznać, ale przez nieuwagę strzaskałam go jeszcze w Wigilię. Na szczęście udało się po Świętach odkupić identyczny, w dodatku na wyprzedaży. Wisi sobie teraz jak memento i przypomina niezmiennie o kruchości bombkowego żywota. 🙂

W świątecznym wystroju naszego domu dokonała się prawdziwa wolta, stawiam teraz na przedmioty z wartością sentymentalną. Dlatego obok nowiusieńkich cacek Młodej, w zeszłym roku zawisły bombki z choinki mojej Babci. Nie są już one najpiękniejsze, ale przypominają mi Święta sprzed trzydziestu lat. 🙂

Choinka DIY

W sentymentalny klimat Świąt idealnie wpisują się też ręcznie robione dekoracje. Przez lata choinkę w moim rodzinnym domu zdobił pajacyk, którego zrobiłam razem z Mamą. Teraz to my z Hanią „robimy art”, jak mawia ona. 🙂

Naszymi najnowszymi dziełami są choinki. Może się zainspirujesz?

Będziesz potrzebowała:

Tektury, zielonej bibuły lub papieru (jeśli masz więcej czasu możesz pomalować na zielono tekturę), kleju, nożyczek i wszystkiego co możecie wymyślić do dekoracji.

Narysuj i wytnij szablon choinki, potrzebujesz dwóch identycznych kształtów.

Oklej kształty bibułą.

Natnij je do połowy wysokości każdego drzewka z różnych stron.

Hania dostała drzewka do dekoracji na tym etapie ich produkcji. Pozostało jej tylko popuścić wodze fantazji i dekorować jak tylko sobie zamarzyła. Mamy w domu ogromną i wciąż rosnącą ilość naklejek i chętnie z nich w takich sytuacjach korzystamy. Wy możecie użyć przeróżnych technik: wycinać lub wydzierać ozdoby z kolorowego papieru, rysować pisakami (jeśli oklejałaś drzewka bibułą może to nie być najlepszy pomysł) czy malować farbami. Hania użyła też brokatu (jeszcze ze starych zapasów) posypując nim ślady zrobione klejem. Łańcuchy ze świątecznych wstążeczek dopełniły dzieła.

Please follow and like us: