Jesienne liście

jesienne-liscie-4

Uparta baba

Mam pewną cechę charakteru (celowo nie nazywam jej wadą), która potrafi czasem naprawdę uprzykrzyć mi życie. Myślę o moim cholernym, oślim uporze (pewnie A określiłby ją jeszcze dosadniej 😉 ). Czasem jednak przydaje się bardzo. Tak było tym razem.

Już dawno planowałam ożywić dział Po-Twórzmy na blogu. Nie chciałam jednak robić tego byle jak. Wymyśliłam, więc sobie, że połączę go z Biblioteczką plików PDF, tworząc w niej dział szablonów do wykorzystania w artystycznych zabawach z dziećmi. Plan był pozornie prosty w wykonaniu. Widoki za oknem poddały mi pomysł i niezwłocznie przystąpiłam do pracy natychmiast odbijając się od muru własnej niewiedzy o obsłudze programów do tworzenia grafik. Myślałam, że jestem dobra, bo potrafię stworzyć planer czy kalendarz… Myślałam. Parę zarwanych nocek później, za które mi pewnie moje oczy nie podziękują, już tak nie myślę.

Czy piszę Ci to wszystko, żeby pochwalić się, że uporałam się z problemem i weszłam na wyższy stopień wtajemniczenia w grafice komputerowej? Absolutnie nie! Nadal nie potrafię narysować tego co bym chciała, tak jak bym chciała, ale mój upór pomógł mi zrealizować plan. 🙂 Jak?

Jeśli naprawdę chcę coś zrobić, nie docierają do mnie słowa „nie da się” czy „nie umiem”. Jeśli nie potrafię w jakiś sposób, to nie walę bez sensu głową w mur własnej niekompetencji, tylko próbuję go obejść. Nie z jednej, to z drugiej strony. Zużyłam tonę papieru (nie martw się wykorzystam go jeszcze do pisania) i komplet tuszy do drukarki. Zrobiłam milowy krok na drodze do okularów przypominających denka od słoików w najbliższej przyszłości. I co? I zrobiłam. Nie takim sposobem, jak planowałam, ale zrobiłam. Pewnie, gdybym opowiedziała profesjonaliście jak, to przecierałby oczy ze zdumienia albo uznał, że tak się nie da, ale zrobiłam. I dzisiaj mogę Cię zaprosić na otwarcie nowego działu Biblioteczki PDF i napisać nowiusieńki post w dziale Zróbmy to razem. Moja Droga oto jesienne liście do zrobienia w domu, którymi możesz udekorować okna na szare listopadowe dni.

Jesienne liście

Zacznij od wydrukowania, najlepiej na grubym papierze, obu tych plików.

lisc-1 lisc-2

A później skompletuj jeszcze:

jesienne-liscie-1

Podkładkę, nożyczki, nożyk do tapet (może być, ale poradzisz sobie i bez), klej i gładką bibułę w jesiennych kolorach.

Wytnij szablon zaczynając od środka, będzie wtedy sztywniejszy i się nie potarga. Nie przejmuj się jeśli tu i ówdzie nie uda Ci się wyciąć go idealnie. Białe skrawki możesz zamalować czarnym pisakiem. 😉

jesienne-liscie-2

Później posmaruj klejem jeden z szablonów po białej stronie i przyklejcie do niego kawałki bibuły, tworząc witrażyk. W wersji dla leniwych można użyć jednego kawałka, liść będzie wtedy jednokolorowy. 🙂

jesienne-liscie-3

Teraz pozostaje jedynie skleić oba elementy szablonu białymi stronami, pozostawić klej do wyschnięcia, a potem obciąć bibułki wystające poza obrys liścia.

jesienne-liscie-4

Nie zamartwiaj się jeśli gdzieś wypłynie nieco kleju. Nie denerwuj, kiedy Twoje dziecko (podobnie jak moja H) pozostawi wolne przestrzenie między bibułkami albo, wręcz przeciwnie, nałoży na siebie wiele warstw. Pamiętaj o tym, że ma to być po prostu dobra zabawa. Zgodnie z pewną reklamą nie musi być perfekcyjnie, żeby było idealnie. 🙂 Pisałam o tym tutaj:

Jak stworzyć coś z dzieckiem i nie zwariować?

I jeszcze jedno. Jeśli chcesz stworzyć liście o różnych kształtach, zapisz się do Biblioteczki:

Już jutro rano, wraz z nowym newsletterem, otworzy się w niej dział Po-twórzmy, a w nim dodatkowe szablony do pobrania i wydrukowania. 🙂

Please follow and like us: