Codzienna rutyna

Codzienna rutyna

Codzienna rutyna…

Podobno potrzeba jedynie 21 dni, żeby wyrobić sobie nawyk. Oznacza to, że jeśli przez trzy tygodnie będziesz robić coś codziennie, to będzie Ci tego brakowało, jeśli przestaniesz. Tyle teorii. Moja praktyka wygląda niestety inaczej.

Najbardziej mrożący krew w żyłach przykład? Antykoncepcja doustna!

„Kochanie, dzisiaj jest czwartek?”

„Nie, piątek.”

„O! Ja pie…”

Musiałam poszukać innych rozwiązań, bo w tym układzie szybko zakończyłabym żywot na zawał. Wygląda na to, że mój mózg jest odporny na wyrabianie nawyków. 🙂

Mieszkamy na emigracji prawie dwa lata. Od ponad roku każdego dnia piekę chleb i każdego dnia w związku z tym „karmię” zakwas. I co? I nic! Wciąż zdarzało mi się wstawać z łóżka, bo tuż przed zaśnięciem przypominałam sobie, że akurat tego nie zrobiłam. Nie muszę chyba pisać Ci jak bardzo mnie to wstawanie irytowało i jakie problemy miałam później z zaśnięciem…

Jak to ogarnąć?

Zaczęłam szukać rozwiązania i oczywiście ten post nie powstałby, gdybym go nie znalazła. 🙂 To nie jest mój autorski pomysł (znalazłam go gdzieś w odmętach anglojęzycznego internetu), ale jego adaptacja i wykonanie są całkowicie moje. Oto od paru tygodni na naszej lodówce wisi to:

Codzienna rutyna

Jest to planer tygodniowy i terminarz codziennej rutyny. Rozwiązało to parę moich domowych problemów.

Co mi to daje?

Po pierwsze: mam jedyną w swoim rodzaju codzienną checklistę. Wiem, że może się wydawać nieco dziwne, że znalazły się na niej pozycje „ogarnąć dom” (i to w dodatku dwukrotnie – rano i wieczorem) czy „kąpiel H”, ale to pozwala mi ocenić ile codziennych spraw do załatwienia mi pozostało. Obok nich znalazły się także „plank” i „woda kokosowa”, bo po raz kolejny postanowiłam „wziąć się za siebie”. 🙂

Po drugie: przestałam stale dopytywać A w jakich godzinach pracuje i kiedy ma wolne, bo on pracuje bardzo nieregularnie i na różne zmiany. O grafiku na następny tydzień dowiaduje się w czwartek lub piątek i musiałabym uczyć się go na pamięć, a nie wydawało mi się to szczególnie rozsądne. 🙂 Teraz mam wszystko w pamięci zewnętrznej.

Po trzecie: A może sobie sprawdzić jakie mamy plany na dany tydzień, co oznacza, że nie słyszę już odwiecznego: „Bo ty mi tego nie mówiłaś…”

I tak oto lodówka stała się centrum operacyjnym naszego domu. 🙂

Biblioteczka plików PDF

A teraz obiecana niespodzianka.

Z prawdziwą przyjemnością ogłaszam otwarcie Biblioteczki plików PDF Matkowania. Znajdziesz w niej ten planerek, a wraz z upływem czasu kolejne, równie użyteczne pliki gotowe do pobrania i wydrukowania. W połowie każdego miesiąca otrzymasz ode mnie mail z informacją jaki plik możesz pobrać. Oczywiście wszystkie wcześniejsze będą dla Ciebie dostępne przez cały czas. Drugi mail trafi do Twojej skrzynki ostatniego dnia każdego miesiąca wraz z możliwością pobrania kalendarza na nadchodzący miesiąc, który również sprawdzi się na lodówce. 🙂

Zapraszam Cię serdecznie:

 

Please follow and like us: