Dziecięca rutyna dnia

Rutyna dnia

Słowo „rutyna” może przerażać. Już samo jego przeczytanie powoduje znudzenie i senność. 🙂 Ja jednak jestem gorącą zwolenniczką odczarowania go. Wierz mi, rutyna jest najlepszym przyjacielem matek.

Kiedy H była mała często zdarzało się, że byłam przez znajomych obdarzana pełnymi politowania spojrzeniami, bo bezwzględnie kończyłam wizyty u nich lub wspólne wypady, gdy zbliżała się pora kładzenia jej spać. Nie zliczę tych wszystkich razy, kiedy słyszałam, że jeśli raz H posiedzi dłużej,to świat się nie zawali. A, chociaż sam skrycie uważał, że „nieco” przesadzam, nigdy nie próbował z tym walczyć, bo wiedział, że po prostu nie ma ze mną szans. Wdrożenie stałej rutyny wieczornej zaowocowało jednak w miarę bezbolesnym kładzeniem Młodej spać. Napisałam „w miarę”, bo nie raz zdarzył się nam wieczorny armagedon, ale działo się to tylko wtedy, gdy odchodziliśmy od rutyny.

Jest taka książka, którą czytałam jako młoda matka (a którą obiecuję przeczytać jeszcze raz i zrecenzować dla Ciebie), napisana przez Harveya Karpa, która utwierdziła mnie w moich przekonaniach dotyczących rutyny.

Plusy rutyny

Stworzenie stałego rytmu dnia i trzymanie się go, gdy jesteś mamą dwu, trzy lub czterolatka ma naprawdę wiele plusów.

Dla Ciebie jako matki nie do przecenienia będzie, że dzieci żyjące w zgodzie ze stałym rytmem dnia są bardziej przewidywalne. Stają się głodne lub śpiące o podobnej porze każdego dnia, a to pozwala Ci swobodniej zaplanować różne zajęcia jak na przykład obiad u teściów czy wycieczkę do ZOO.

Korzyści odniesie głównie Twój Maluszek

Po pierwsze stały rytm dnia daje dzieciom poczucie bezpieczeństwa. Podobnie jak dorosłym, nie znam wielu osób, które dobrze czuja się w otaczającym je chaosie. Niemożność przewidzenia nadchodzących zdarzeń musi działać drażniąco.

Po drugie, moim zdaniem najważniejsze, świadomość tego, że wiedzą, co wydarzy się w następnej kolejności sprawia, że dzieci uważają się za mądre. Ty też tak masz! Kiedy zaczynasz pracę w nowym miejscu i wiele rzeczy wydaje Ci się niezrozumiałych, łatwo możesz sama uznać się za średnio rozgarniętą. Wdrażając się w procedury i poznając kolejność zawodowych zdarzeń, nabierasz pewności siebie.

Po trzecie wreszcie, codzienna rutyna dnia daje dzieciom kontrolę nad czasem. Sama wiesz doskonale, jak trudno wytłumaczyć dwulatkowi, że coś wydarzy się za trzy godziny, ale gdy powiesz, że będzie to po poobiedniej drzemce, to komunikat stanie się dla niego jasny. Oczywiście jedynie w sytuacji, gdy zawsze po obiedzie kładzie się na jakiś czas. 🙂

Krok w dorosłość

W miarę, gdy nasze dzieci dorastają, możemy (a nawet powinnyśmy) oddawać więcej działań pod ich zarządzanie. Pozwolić im swobodnie decydować czy chcą coś zrobić od razu czy może zostawić na później, jest to bardzo ważne, gdy zależy Ci, by wykształcić w dziecku odpowiedzialność i samodzielność. W etapie „przejściowym” konieczne pozostaje sprawowanie kontroli nad wykonywaniem obowiązków przez rodzica.

Codziennie rano H wykonuje parę stałych czynności. Robi siku (tak, tak jest typem, który potrafi o tym zapomnieć), je śniadanie, myje zęby i przebiera się w mundurek szkolny. Kolejność tych działań pozostawiam jej do wyboru (z zastrzeżeniem, że zęby myjemy po śniadaniu), najczęściej niestety muszę jej zadawać tysiąc pytań zaczynających się od: „A zrobiłaś….?” Przyznaję, że mnie to męczy. Mam wrażenie, że staję się przez to matką – zrzędą.

Rutyna dnia PDF

Od nowego roku szkolnego testujemy, więc inne rozwiązanie:

Rutyna tygodnia dla dzieci

Nie będę kłamać, H nie zawsze ochoczo podchodzi do pilnowania tabelki, ale przecież wyrobienie stosownego nawyku musi potrwać. Wprowadzenie tego rozwiązania poprawiło zdecydowanie moje samopoczucie. Zamiast zrzędzić (albo gdy sama się już na zrzędzeniu przyłapię), odsyłam Młodą do tabelki zapytaniem czy wszystko uzupełniła.

Zachęcam i Ciebie do spróbowania. Jeśli Ci się spodoba, to możesz zapisać się Biblioteczki, znajdziesz tam więcej podobnych.

Please follow and like us: