Wyzwanie SLOW FASHION – podsumowanie

Slow fashion

Nadeszła pora na podsumowanie wyzwania Slow Fashion. Chociaż się z tym specjalnie nie afiszowałam, to uczciwie to wyzwanie przepracowałam. 🙂

Zrób listę aktywności, które wykonujesz najczęściej.

Najczęściej pracuję w domu. Sprzątam, piorę, gotuję. Jeśli wychodzę to odprowadzić H do szkoły lub zrobić zakupy. Stosunkowo często podróżuję do i z Polski, czasem robimy sobie jednodniowe wycieczki, bo chcemy poznać kraj, w którym przyszło nam zamieszkać. Raczej nie bywam w miejscach narzucających konkretny dress code.

Znajdź swoje kolory.

Nie należę do osób, które lubią zwracać na siebie uwagę strojem. Dlatego preferuję kolory neutralne: szary, czarny, granatowy. Ponieważ jednak nie jestem szarą myszką, lubię przełamywać je dodatkami w zdecydowanie mocniejszych barwach: czerwonym, malinowym różem albo chabrowym.

Wymień przynajmniej 3 określenia swojego stylu.

Pozwól, że wymienię 3 określenia stylu, który planuję osiągnąć, bo moja szafa zdecydowanie wymaga rewolucji. Zmierzam w kierunku bardzo sportowej elegancji, musi być wygodnie. Chcę wyglądać bardziej kobieco, chociaż nigdy nie będę typem zwiewnej rusałki. 😉

Stwórz tablicę inspiracji / Kto jest ikoną Twojego stylu?

To były najtrudniejsze zadania, bo nigdy nie pasjonowałam się modą, zawsze funkcjonowałam według zasady, że ubranie powinno być wygodne. Nie wymienię żadnego nazwiska, bo bo prostu żadne nie przyszło mi do głowy, ale jeśli kiedykolwiek oglądałaś amerykański film, w którym występuje postać reporterki śledczej, to ona zazwyczaj nosi jeansy, t-shirt i żakiet. Prosto i wygodnie, czyli to co tygrysy lubią najbardziej.

Wymień swoje ulubione ubrania.

W zasadzie już to zrobiłam. Moja szafa nie istnieje bez jeansów i bawełnianych bluzek.

Wymień swoje ulubione akcesoria.

Mogłabym wydać fortunę na torebki. Inne kobiety kupują buty, ja torebki. Z biżuterii noszę głównie kolczyki i zegarki. Mam ich pokaźną kolekcję. Zawsze noszę też pierścionek zaręczynowy i srebrną obrączkę, którą dostałam od mojej przyjaciółki.

Wymień marki, które lubisz.

Nie mam ulubionych marek, ubrania kupuję podczas łowów w centrach handlowych, w towarzystwie sprawdzonego doradcy. Shiping z Basią rządzi!

W jaki sposób podkreślasz swoją kobiecość?

A powiedziałby, że wcale tego nie robię, ale to nie prawda. 🙂 Kiedy chcę wyglądać kobieco – eksponuję nogi, to mój atut. No i znowu mam długie włosy.

Określ swój uniform na dany sezon.

Mam uniform całoroczny, zwłaszcza tutaj w UK, gdzie różnice między porami roku nie są aż tak wyraziste. Spodnie, t-shirt, dodatki, zimą jakaś sportowa kurtka.

Twoja wymarzona baza.

Parę koszul, trencz, dobrze skrojone żakiety z typie marynarki, spódnice ołówkowe, czółenka na średnim, stabilnym obcasie.

Wymień swoje cele na najbliższe miesiące.

Specjalnie pominęłam dwa punkty: porządki w szafie i listę zakupów, bo one są moimi celami. 🙂 Jestem wreszcie gotowa na porządki w szafie zgodnie z zasadami Marie Kondo, wtedy też na bieżąco stworzę swoją listę zakupów. Zacznę od uzupełnienia garderoby wiosna\lato. Planuję też przerobić starą sukienkę, w której przez siedem lat wystąpiłam jedynie dwukrotnie (ma moim zdaniem zbyt duży dekolt), na spódnicę maksi. Pochwalę się efektem na profilu FB, oczywiście jeśli będę z niego zadowolona. 🙂

W ramach dbania o swoją kobiecość w nadchodzącym tygodniu wybieram się na spotkanie z brafitterką.

A Ty? Skorzystałaś z pomysłu Doroty? Jeśli nie, to możesz podjąć wyzwanie  w każdej chwili!

Co mi dało wyzwanie Slow Fashion?

Sprowokowało do zastanowienia się nad tym czego chcę, a przecież „wiatr nigdy nie jest pomyślny dla żeglarza, który nie wie do jakiego portu zmierza”, jak twierdził Seneka. Ja już wiem co chcę osiągnąć.

Please follow and like us: